logo archiwum

Autor Zbigniew Wojciechowski
Tytuł Po jogurcie piwo
Data wydania 1999.01.05
Dział gazeta/Sport


PIŁKA NOŻNA

Browary Piast sponsorem Widzewa Łódź

Po jogurcie piwo

Jak już informowaliśmy ("Rz" 31. 12 -1. 01) , nowym strategicznym sponsorem Widzewa Łódź zostały Browary Dolnośląskie Piast. Umowę podpisano w poniedziałek w Łodzi. Drużyna występująca w pierwszej lidze ma zmienić nazwę na Widzew-Piast.

Pierwszym sponsorem Widzewa, przekształconego w Spółkę A kcyjną, było przedsiębiorstwo ze Zduńskiej Woli Izolacja SA, produkujące materiały izolacyjne dla budownictwa. Po nim łódzki klub finansowała Wólczanka, znany producent koszul, ale i ta w spółpraca skończyła się po roku. Następnie wspomagała Widzew Bakoma. Firma wchodząca wtedy na rynek ze swoimi jogurtami chciała je w ten sposób wypromować. Senator Komorowski z PSL (od imienia inazwiska jego żony Barbary Komorowskiej pochodzi nazwa mlecznego interesu) jeszcze do niedawna chciał pomagać Widzewowi. Ale liczne perturbacje finansowe w klubie zniechęciły Bakomę i po złożeniu dymisji przez Ludwika Sobolewskiego oraz powrocie na prezesowski fotel Andrzeja Pawelca Widzew nie miał tzw. strategicznego sponsora, tylko same długi i wyłączone telefony. W tej sytuacji do akcji wkroczyli ludzie z branży piwnej.

W poniedziałek prezes zarządu Browarów Piast Paweł Kościołek i prezes zarządu S. P. N. Widzew SSA Andrzej Pawelec podpisali umowę. "Sądzę, że perspektywa wieloletniej współpracy gwarantuje nam byt, możliwość budowania drużyny i powrót na największą piłkarską klubową arenę, jaką jest Liga Mistrzów" -- mówił dziennikarzom zadowolony prezes Pawelec.

Natomiast prezes Kościołek, wyjaśniając decyzję sponsorowania Widzewa, oświadczył: "Chcemy współpracować z jedną z najlepszych piłkarskich drużyn. Mówi się, że Widzew ma najsilniejszy skład. Browary Piast także należą do najlepszych w Polsce, nasz produkt zaliczany jest do najprzedniejszych. Najlepsi powinni współpracować z najlepszymi. " Zarówno prezes Piasta, jak i Widzewa, nie chcieli ujawnić sum, jakie będzie łożył Piast na drużynę. Andrzej Pawelec powiedział jedynie, że nie zaspokoi to wszystkich zobowiązań Widzewa i łódzki klub musi nadal szukać pieniędzy.

W wyniku prywatyzacji browarów w 1996 r. Skarb Państwa sprzedał udziały w Browarach Dolnośląskich Piast Ryszardowi Variselli, łodzianinowi, którego nie raz, podczas meczów w Lidze Mistrzów, widziano na stadionie Widzewa.

Kontrowersyjną sprawą jest zmiana nazwy drużyny z Widzew Łódź na Widzew-Piast. Poza wszelkimi innymi względami drużyna, w myśl przepisów PZPN, nie może w trakcie rozgrywek zmieniać nazwy. Prezes Piasta twierdził, że jego prawnicy zbadali tę sprawę i wszystko jest wporządku. Łączenie nazwy klubu z nazwą sponsora w tym konkretnym wypadku nie razi, gdyż Widzew to tradycyjna nazwa łódzkiego, znanego w Polsce klubu, a Piast ma jeszcze dłuższą tradycję i staropolskie korzenie. Nie wszystkich jednak argumentacja prezesa Browarów przekonała.

Zbigniew Wojciechowski z Łodzi