logo archiwum

Autor Krzysztof Guzowski
Tytuł Nikt nie odpowiadał
Podtytuł Darmon będzie skarżył Widzew
Data wydania 1999.10.26
Dział gazeta/Sport


PRAWA TV

Darmon będzie skarżył Widzew

Nikt nie odpowiadał

Jean-Claude Darmon, francuski pośrednik w sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych, zamierza wystąpić o zadośćuczynienie od Widzewa Łódź, który, jego zdaniem, ponosi odpowiedzialność za przerwanie transmisji z meczu Widzew - AS Monaco w Łodzi.

"To Widzew nakazał polskiej stacji Wizja TV, żeby przerwała transmisję po 25 minutach w zeszły czwartek. Coś tak niesłychanego zdarzyło się pierwszy raz na świecie - powiedział Jean-Claude Darmon. - Mam faks z podpisami obu prezesów, Pawelca i Wojciechowskiego. Widzew zgodził się na zapłatę w formie gwarancji bankowej i sam zainstalował nasze tablice reklamowe. Kiedy dowiedziałem się, na pięć godzin przed meczem, że Widzew sprzedał transmisję komu innemu, dzwoniłem do tego klubu może 20 razy. Ale nikt nie odpowiadał". Gwarancja bankowa polega na podpisaniu dokumentu, w którym bank płatnika gwarantuje, że dana suma zostanie automatycznie przelana na konto sprzedawcy w momencie zakończenia transmisji, niezależnie od jej jakości.

Darmon nie chciał powiedzieć, w jaki sposób będzie się domagał odszkodowania od Widzewa. Powie pod koniec tygodnia. Nie chciał także powiedzieć, ile pieniędzy stracił z powodu przerwania transmisji. "We Francji nic takiego nie mogłoby się zdarzyć - powiedział Darmon. - W razie konfliktu skończylibyśmy normalnie transmisję, a potem wszczęli proces." Według niego, UFA podkupiła transmisję z meczu, prawdopodobnie płacąc Widzewowi z góry. "UFA może nadużyła swojej dominującej pozycji, ale moim rozmówcą był polski klub. Dysponuję listą klientów UFA, na której nie ma łódzkiego klubu." "Mamy trzyletnią umowę z Widzewem na transmisje meczów pucharowych w Polsce. Prawa na zagranicę posiada firma CWL" - powiedział Andrzej Placzyński, dyrektor UFA Polska.

Szefowie publicznej telewizji France 2, która miała transmitować mecz, na razie starają się zrozumieć, co się stało. "Mam list od Chrisa Moisera z Wizji TV, która zapewniała techniczną stronę transmisji. Wynika z niego, że przerwanie transmisji nastąpiło na żądanie UFA" - powiedział szef działu sportowego, Patrick Chene.

Francuzi nie wiedzą jednego: w Widzewie prawa do sprzedawania transmisji TV ma Andrzej Grajewski. Odsprzedał je UFA. Prezesowi Andrzejowi Pawelcowi tylko się wydaje, że je ma. K.G., PAP