logo archiwum

Autor Krzysztof Guzowski
Tytuł Umowa
Podtytuł KOMENTARZ
Data wydania 1997.11.17
Dział gazeta/Sport


KOMENTARZ

Umowa

W Widzewie doszło do kolejnego spotkania na szczycie. Prezes Andrzej Pawelec wrócił z podróży służbowej do Francji, po czym w yszedł do zawodników i powiedział, że ma trochę pieniędzy do rozdania. Nie tyle, ile oni się spodziewali, czyli 1 milion i 70 tysięcy złotych, tylko samą końcówkę. Pawelec obiecał jednak na piśmie piłkarzom, że resztę też zapłaci -- 200 tysięcy złotych (premie za wygrane mecze) do końca przyszłego tygodnia oraz 800 tysięcy (premia z a zdobycie mistrzostwa kraju w ubiegłym sezonie) do końca roku. Prezes Pawelec przy wszystkich sporach finansowych w Widzewie, a jest ich ostatnio bez liku, mówi, że kasę trzyma w ręku inny udziałowiec klubu, Andrzej Grajewski. Dlaczego więc to on płaci zawodnikom zaległe pieniądze? Może jest to zmiana spowodowana tym, że u wrót Widzewa pojawił się Opel, drugi już potencjalny kupiec sekcji. Opel chętnie objąłby 51 procent akcji spółki, ale jest z tym kłopot, ponieważ Pawelec nie chce się zgodzić na taką transakcję. Firma, owszem, mogłaby wejść do Widzewa i pomóc w finansowaniu sekcji, ale najważniejsze decyzje dotyczące działalności klubu prezes chce zostawić dla siebie. Mówi, że jest zbyt przywiązany do Widzewa i tak bardzo mu zależy na jego przyszłości, że nie może go oddać na pastwę losu, czyli w ręce obcokrajowców. Tłumaczenie, trzeba przyznać, dość wysublimowane.

Zadziwiająca jest w tej sytuacji postawa piłkarzy. Gdy ofertę kupna większości akcji złożyła inna, nie mniej potężna firma i gdy ta oferta została odrzucona, zawodnicy postanowili zagłosować przeciw i osiągnęli kilka dziw-