logo archiwum

Autor Krzysztof Guzowski
Tytuł Za plecami
Data wydania 1998.09.01
Dział gazeta/Gazeta


PIŁKA NOŻNA

Łapiński, Szymkowiak i Siadaczka nadal w Widzewie

Za plecami

W poniedziałek w Krakowie toczyły się rozmowy między działaczami Wisły i Widzewa Łódź dotyczące przejścia do Wisły trzech reprezentantów Polski: Tomasza Łapińskiego, Mirosława Szymkowiaka i Rafała Siadaczki. Kluby porozumiały się co do wysokości transferów, ale przejścia do Wisły odmówili sami piłkarze. Prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu kontrakt z Wisłą podpisze Marek Citko, który jest gotowy do gry.

Pierwsze rozmowy dotyczące przejścia trzech piłkarzy Widzewa do Wisły przeprowadził wubiegły poniedziałek Andrzej Grajewski, prezes Lecha Poznań igłówny udziałowiec spółki, finansującej W idzew. W cześniej z Wisłą rozmawiali zainteresowani piłkarze. Wubiegły czwartek do Łodzi przyjechał Zdzisław Kapka, menedżer Wisły, iprzywiózł zawodnikom gotowe do podpisu kontrakty. Oni ich jednak nie podpisali. Wczoraj odbyły się w Krakowie kolejne rozmowy, ze strony W idzewa uczestniczyli w nich Grajewski iprezes Andrzej Pawelec. Kluby uzgodniły wysokość transferów, ale Łapiński, Szymkowiak i Siadaczka odmówili przejścia do W isły. "Gram w Widzewie od 11 lat inie chcę, by rozmowy otransferze do Wisły odbywały się poza moimi plecami. Nie uzgodniliśmy z Wisłą do końca warunków indywidualnych kontraktów" -- powiedział Łapiński.

Finansowa sytuacja w Widzewie jest wciąż dramatyczna. Są tylko długi, nie ma pieniędzy. Widzew nie potrafił znaleźć 50 tys. złotych na pierwszą ratę za Marcina Kaczmarka iten piłkarz musiał wrócić do Pogoni Szczecin. Stomilowi Olsztyn zapłacono pierwszą ratę za Rafała Kaczmarczyka, ale czy będzie on nadal grał w W idzewie, gdy minie termin zapłaty drugiej raty? Pieniądze, które W idzew mógłby otrzymać za trzech reprezentantów Polski, byłyby dla niego zbawienne. Nie wiadomo jednak, do czyjej trafiłyby kieszeni.

Andrzej Grajewski powiedział niedawno miesięcznikowi "Piłka Nożna Plus": "Wszyscy zawodnicy Widzewa należą do mnie, są notarialnie spisani . .. Niektórzy panowie piłkarze dostają w ięcej, niż im się należy. Siadaczka, Łapiński, Michalski grają w lidze kraju, którego reprezentacja jest na pięćdziesiątym którymś miejscu wrankingu FIFA, czyli prezentują bardzo mierny poziom piłkarski. Wciągu miesiąca chcieliby zarabiać tyle co normalny pracownik w dwa lata. Od początku uważałem, że ci zawodnicy są początkiem końca Widzewa". "Gdybym ja zaczął opowiadać odziałalności pana Grajewskiego, wtedy dopiero zrobiłaby się heca" -- odpowiada Łapiński.

Ludwik Sobolewski, który trzy miesiące temu zrzekł się funkcji prezesa W idzewa na rzecz Pawelca, mówi: "Trudno mi powiedzieć, ilu piłkarzy należało do Grajewskiego, gdy odchodziłem z klubu. Między Grajewskim i Pawelcem wciąż trwały itrwają jakieś rozliczenia, podpisywane są nowe umowy, nikt za nimi nie dojdzie. Co do transferu trzech czołowych gra-