logo archiwum

Autor K.G
Tytuł Rekiny czują krew
Podtytuł Nemec za Smudę - Protest kibiców
Data wydania 2002.12.07
Dział gazeta/Sport
Artykuł w ROL Rekiny czują krew


Widzew Łódź Nemec za Smudę - Protest kibiców

Rekiny czują krew

Czech Petr Nemec jest nowym trenerem Widzewa Łódź. Zastąpił na tym stanowisku Franciszka Smudę. Szykuje się kilka transferów. Kibicom nie podoba się, że klubem znów rządzą Grajewski z Pawelcem.

Prezes Andrzej Pawelec powiedział, że Smuda sam zrezygnował z pracy, ale nie z powodów finansowych. Smudzie zaproponowano jednak wcześniej obniżkę wynagrodzenia z 40 do 15 tys. złotych. W rundzie jesiennej pod jego wodzą Widzew zdobył 12 punktów i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Petr Nemec w ubiegłym sezonie prowadził Śląsk Wrocław, który spadł z ligi.

Pawelec z Grajewskim chcą sprowadzić do klubu kilku zawodników. Myślą głównie o graczach ogarniętej ogromnym kryzysem finansowym Polonii Warszawa: Arkadiuszu Bąku (który sam decyduje o swoim losie), Emmanuelu Ekwueme, Arkadiuszu Kaliszanie, Mateuszu Bartczaku i Macieju Scherfchenie. Andrzej Grajewski zaprzecza, że chce podpisać kontrakty z Tomaszem Łapińskim i Markiem Citką: "Jeśli będziemy reaktywować drużynę oldbojów, to wtedy może ich poprosimy o grę". Zadanie na wiosnę jest proste - nie dopuścić do spadku.

Przeciwko działalności Grajewskiego i Pawelca występują kibice Widzewa. Piszą w liście otwartym: "Jesteśmy przerażeni sytuacjąÉ Nie możemy już dalej patrzeć na postępujący z każdą chwilą upadek tego najbardziej zasłużonego łódzkiego klubuÉ Prezes Mirosław Czesny przez rok uporządkował w znacznym stopniu finanse klubu, zainteresował inwestycjami w Widzew prywatny świat biznesu, stworzył, pierwszy raz od wielu lat, pozytywny klimat wokół klubu, a te wszystkie działania przełożyły się m.in. na niespotykany od lat wzrost frekwencji na trybunach i to mimo kiepskiej postawy piłkarzy".

"Dziś prezesa Czesnego nie ma już w klubie - piszą dalej kibice. - Zrobił czarną robotę i można było z niego zrezygnować, tym bardziej że na skutek powyborczych zmian w magistracie stał się dla właścicieli klubu bezużytecznyÉ Dziś znowu zarządzają klubem ci sami ludzie, którzy przez poprzednich 10 lat doprowadzili Widzew do katastrofy. Tak jak rekiny czują krew, tak oni poczuli szansę na kolejne pieniądze, które można kosztem Widzewa zarobić dzięki ustawie oddłużeniowej". K.G.