logo archiwum

Autor Krzysztof Guzowski
Tytuł Koło się zamyka
Data wydania 1998.07.25
Dział gazeta/Sport


LIGA POLSKA

Rozgrywki odchudzone * Coraz mniej pieniędzy * Piłkarze wyjeżdżają

Koło się zamyka

Liga polska rozpoczyna rozgrywki w niedobrych nastrojach. Konflikt między PZPN i UKFiT może spowodować, że czołowe kluby zostaną wykluczone zeuropejskich pucharów nie tylko wtym sezonie, ale również wnastępnych. Wszyscy narzekają na brak pieniędzy. Za granicę wyjeżdżają kolejni dobrzy piłkarze. Trzy kluby drugoligowe wycofały drużyny zrozgrywek, właśnie zpowodu pustej kasy. PZPN przyznaje, że czasem dochodzi "do pewnych nieprawidłowości" w pracy sędziów, czego dowodem jest zawieszenie, co prawda symboliczne, pana Kowalczyka, prowadzącego finał Pucharu Polski.

W ostatnich kilku sezonach faworyta rozgrywek łatwo było wskazać, bo była tylko jedna wątpliwość -- Widzew czy Legia. Teraz dobrych drużyn przybyło. Jest świetnie grająca na wiosnę Wisła, jest mistrz Polski

ŁKS-Ptak, atakże Polonia. Niewykluczone, że pokaże się ktoś inny, na przykład Amica lub Ruch.

Zanosi się jednak, że będzie to równanie w dół iupłynie sporo czasu, zanim powstanie drużyna na miarę Legii lub Widzewa, których nie musieliśmy się wstydzić, gdy grały w Lidze Mistrzów. Mówiło się, że szefowie Tele-Foniki, od których zależy wszystko w Wiśle Kraków, zdecydują na kolejne transfery, nawet piłkarzy zagranicznych. Nic na razie zzapowiedzi nie zaszło iwątpliwe, by do nich doszło, skoro po 7 sierpnia UEFA wykluczy polskie kluby wpucharów. W W iśle są tylko dwie nowe twarze -- trener Franciszek Smuda i Marek Citko, który nabiera mocy po ponadrocznej kontuzji. Citko umowy jeszcze nie podpisał, czeka, aż Wisła porozumie się z Widzewem w sprawie transferu. Należy pamiętać, że Citko od roku nie jest związany umową z Widzewem idlatego są możliwe różne rozwiązania, gdy oficjalnie będzie przechodził do Wisły.

Na sesji transferowej najwięcej skorzystała Legia Daewoo. Udało jej się sprzedać do Włoch Nigeryjczyka Kennetha Zeigbo za 2 miliony dolarów, miała w ięc pieniądze na kupno czterech znanych na rynku zawodników "znazwiskami". Widzew, mimo kolejnej wymiany ekipy rządzącej (wrócił Andrzej Pawelec) istraszliwych braków wkasie, oddał tylko jednego piłkarza, Kobylańskiego, do Lecha. W tym klubie prezesem jest teraz Pawelec, ale nici spoczywają wrękach Andrzeja Grajewskiego, który ma 51 procent akcji spółki iprawo do transferowania wszystkich zawodników. Grajewski został zresztą prezesem Lecha Poznań. Powiązania między Pawelcem i Grajewskim przypominają, jak zawsze, pajęczynę. Czy to możliwe, żeby w kraju cywilizowanym piłkarsko prezes jednego klubu, nawet gdyby okazał się prezesem "malowanym", mógł być właścicielem drugiego klubu?

Braki wkasie spowodowały kolejny odpływ co lepszych piłkarzy za granicę. Tomasz Kłos, zdrużyny mistrza Polski, wyjechał do Auxerre. Tam również powędrował Marcin Kuźba z Górnika. Mirosław Trzeciak niedługo będzie grał w hiszpańskiej drugoligowej Osasunie. Ci zawodnicy, jako jedni znielicznych piłkarzy polskiej ligi, mogli mieć nadzieję na powołanie do kadry Janusza Wójcika. Zanosi się, że kadry wnajbliższym czasie nie będzie po co zwoływać, więc koło się zamyka.

Najbardziej rozbudowana druga liga na świecie (wubiegłym sezonie 35 drużyn) wtym sezonie będzie odchudzona. Miały wystartować 32 zespoły, zgłosiło się 29. W Zawiszy Bydgoszcz, Okocimskim Brzesko i Górniku Wałbrzych doszli do wniosku, że nie ma sensu utrzymywać futbolu, którym niewielu ludzi się interesuje ina który nie ma pieniędzy. WIlidze gra 16 drużyn, odwie mniej niż poprzednio.

Krzysztof Guzowski