logo archiwum

Autor Sławomir Jastrzębowski
Tytuł Zaczęli się dogadywać
Podtytuł Cofnięcie wniosków o ogłoszenie upadłości
Data wydania 1999.11.24
Dział gazeta/Prawo


WIDZEW

Cofnięcie wniosków o ogłoszenie upadłości

Zaczęli się dogadywać

Wierzyciele Widzewa złożyli wnioski o umorzenie postępowania w sprawie ogłoszenia jego upadłości. Andrzej Pawelec, prezes Widzewa, poinformował, że cofnięcie wniosków przez wierzycieli to efekt porozumień i częściowych spłat zadłużeń.

Pierwszy wniosek o ogłoszenie upadłości Sekcji Piłki Nożnej "Widzew" Sportowa Spółka Akcyjna złożył w wydziale gospodarczym Sądu Rejonowego w Łodzi były 35-letni dziś piłkarz Widzewa Sławomir Chałaśkiewicz, który żądał zapłaty za kontrakt ponad 80 tys. zł. Później doszły wnioski byłego piłkarza Marka Bajora, trenera Andrzeja Pyrdoła i firmy GNOM zajmującej się remontem obiektu Widzewa. Wszyscy twierdzili, że nie mogą wyegzekwować w inny sposób spłaty należnych im od spółki pieniędzy.

W październiku tego roku sąd ustalił, że zobowiązania Widzewa wobec wszystkich wierzycieli, w tym skarbu państwa, wynoszą prawie 14 mln zł. Cały majątek firmy (prawa do piłkarzy, tzw. karty zawodnicze i komputer) oszacowano na około 12 mln zł.

Pełnomocnicy Widzewa złożyli wczoraj wniosek o umorzenie postępowania w sprawie ogłoszenia upadłości. Postanowienie w tej sprawie sąd ogłosi na posiedzeniu niejawnym.

Pełnomocnicy Widzewa złożyli też wniosek o otwarcie postępowania układowego z wierzycielami. Chcieli także, aby z powodu ujawnienia tajemnicy handlowej, która może zaszkodzić strategii Widzewa, wyłączyć jawność rozprawy. Sąd przyjął wniosek.

- Nasz klub reguluje długi. Jesteśmy firmą wiarygodną i będziemy nasze zobowiązania spłacać. Trudno regulować długi na bieżąco - powiedział dziennikarzom Andrzej Pawelec po wyjściu z sali rozpraw. Zasłaniając się tajemnicą handlową, nie powiedział, ile zapłacono już wierzycielom i jak wyglądają porozumienia dotyczące spłaty długów.

Sławomir Jastrzębowski "WIADOMOśCI DNIA"