logo archiwum

Autor Krzysztof Guzowski
Tytuł Grajewski rezygnuje
Podtytuł Citko się zastanawia
Data wydania 1997.01.16
Dział gazeta/Sport


Citko się zastanawia

Grajewski rezygnuje

Mgła na lotnisku Okęcie spowodowała, że Marek Citko, piłkarz Widzewa, przebywający w Anglii wraz z prezesem klubu Andrzejem Pawelcem i wiceprezesem Ismatem Koussanem, musiał pozostać w Londynie. Andrzej Grajewski, drugi wiceprezes, zapowiedział wycofanie się z Widzewa.

W środę Citko przeszedł pomyślnie testy medyczne w Blackburn. Piłkarz spodobał się bardzo tymczasowemu menedżerowi klubu Tony'emu Parkesowi. Ma on się udać specjalnie do Włoch, aby przekonać nowego menedżera, Szweda Svena Gorana Ericssona, że zakup polskiego napastnika będzie dobrą inwestycją. Andrzej Pawelec powiedział, że Citko wraca teraz do Łodzi ima czas, by podjąć ostateczną decyzję o przejściu do angielskiego klubu. Jeśli taką decyzję podejmie, to działacze Blackburn przyjadą wkrótce do Łodzi, by sfinalizować transfer. Cena jest ta sama co na początku negocjacji -- 4 miliony funtów.

Nie jest tajemnicą, że Andrzej Grajewski finansował większość transferów piłkarzy do Widzewa i że to z jego pieniędzy ten klub żyje. Na balu Mistrzów Sportu "Przeglądu Sportowego" na początku stycznia powiedział, że na razie nie ma mowy o przejściu Citki gdziekolwiek, ale w czasie, gdy to mówił, Pawelec z Koussanem negocjowali z Blackburn warunki transferu. Prawdopodobnie Grajewski nic o tym nie wiedział ipoczuł się urażony, że wszystko dzieje się poza jego plecami.

K. G.